Zdrowie

Syfilis, franca, choroba francuska. Czy kiły należy się jeszcze obawiać?

Kiła jest jedną z chorób wenerycznych, które jeszcze na początku XX wieku wzbudzała postrach wśród kobiet i mężczyzn rozkoszujących się urokami cielesności. Wraz z wynalezieniem antybiotyków, kiła stała się możliwa do wyleczenia, jednak na przestrzeni wieków spowodowała śmierć tysięcy ludzi. Dziś jest schorzeniem nieco zapomnianym co nie oznacza jednak, że udało się ją całkowicie wyeliminować ze społeczeństwa.

Kiła – choroba przenoszona drogą płciową

Po raz pierwszy kiła pojawiła się w Europie w 1494 roku, a jej pochodzenie nie jest znane. Szybko rozprzestrzeniła się po całej Europie, a wkrótce również na świecie. Budziła postrach i zaledwie pozorne nadzieje na wyleczenie, kiedy po stosowanych kuracjach na pewien czas objawy zanikały, by wrócić ze zdwojonym nasileniem. Dopiero sam początek XX wieku przyniósł badania nad rozwojem choroby oraz bakteriami, które ją wywołują. Dopiero wynalezienie penicyliny w 1928 przyniosło kres temu przykremu i śmiertelnie niebezpiecznemu tabu, jakim była francuska choroba. Kiła jest wywoływana przez niewielką, ale jakże zakaźną bakterię – krętka bladego. Rozprzestrzenia się ona poprzez stosunek dopochwowy, analny lub oralny z osobą zakażoną, a niewielkie ryzyko zarażenie istnieje również podczas pocałunków z osobą, która cierpi na zmiany związane z kiłą obecne w gardle. Zakażona kiłą ciężarna może zarazić swoje dziecko jeszcze przed narodzinami. Nieleczona kiła ma poważne konsekwencje, które wyniszczają organizm i w ostatniej fazie choroby kończy się śmiercią. Do dziś ważna jest odpowiednio wczesna diagnostyka choroby, którą można stosunkowo łatwo wyleczyć – wystarczy tylko nie lekceważyć jej objawów.

Jak można rozpoznać schorzenie?

Pierwszym objawem kiły jest powstanie tzw. zmiany pierwotnej – jest to niebolesna grudka, która przekształca się w owrzodzenie. U mężczyzn pojawia się na prąciu, w jamie ustnej lub w okolicy odbytu, natomiast u kobiet w okolicy sromu lub na szyjce macicy. Z racji lokalizacji zmiany, ten pierwszy objaw można bardzo łatwo przeoczyć. Pierwszym objawom choroby towarzyszy powiększenie węzłów chłonnych trwające nawet przez kilka miesięcy. Po 3-4 tygodniach wrzód goi się, a kolejne objawy pojawiają się w stadium kiły wtórnej – obserwuje się wówczas wysypkę skórną na dłoniach i stopach, ogólne objawy zakażenia organizmu. Po około roku od zakażenia kiła przechodzi w fazę utajoną, nie dając wyraźnych objawów przez nawet kilka kolejnych lat. Dalsza faza choroby to kiła późna, podczas której atakowany jest układ nerwowy, sercowo – naczyniowy czy skóra. Objawy późnej kiły to ślepota, zaburzenia psychiczne, udar mózgu, czy tzw. kilaki powstające na skórze i kościach, które często pojawiają się w obrębie twarzy. Z tego też powodu nawet przed wiekami rozpoznanie objawów późnej kiły nie sprawiało problemów.

Czy kiły należy się jeszcze obawiać?

Kiła to choroba leczona antybiotykami, dlatego też wystarczy prosta kuracja, by pozbyć się krętka bladego z organizmu. Nie oznacza to jednak, że chorobę można lekceważyć – przeoczenie zmiany pierwotnej nie jest trudne, a sama choroba jest wyjątkowo zdradliwa i kiedy jej objawy nagle ustępują, można mieć pozorne wrażenie wyleczenia. Kiła wtórna czy utajona niesie ze sobą spustoszenie organizmu, a skutków zakażenie nie da się cofnąć mimo zastosowania antybiotyków. Najlepszym sposobem ochrony przed kiłą jest używanie prezerwatyw, szczególnie podczas stosunków z nieznanymi osobami. Warto bowiem podkreślić, że każdego roku na świecie obserwuje się wzrost liczby wykrywanych przypadków kiły.

Leave a Reply